5 urodziny “Rosyjskiego z duszą”

Nie wiem, jak zacząć ten tekst, więc zacznę go po prostu tak – “Rosyjski z duszą” obchodzi dzisiaj swoje 5 urodziny! 

Ta liczba mnie oczywiście niezmiernie cieszy, ale też trochę przeraża. Nie sądziłam, że moja zachcianka pobawić się w blogera aż tyle potrwa i tyle przetrwa! A wszystko zaczęło się dokładnie 5 lat temu, kiedy to przyszedł mi do głowy pomysł założyć stronę o języku rosyjskim dla Polaków. Długo kminiłam nad nazwą, i już nie pamiętam wszystkich wariantów, które wtedy miałam, ale był wśród nich “Oniegin”! Nie wiem, czy blog o takiej nazwie świętowałby kiedyś swoje 5 urodziny:) 

Moja dobra przyjaciółka Ewelina przyszła do mnie któregoś dnia wieczorem, żeby pomóc mi napisał ładny opis strony. Zrobiłyśmy to, ten opis, co prawda, już nieco przerobiony, ale istnieje do dziś i zaczyna się od pytania “Co jest duszą języka?”.

Chciałam stworzyć stronę przede wszystkim ładną wizualnie i z oryginalnym autorskim kontentem. Mam nadzieję, że chociażby po części właśnie taką stworzyłam. Wiem, że matrioszki, liczne memy o Rosjanach, żarty o wódce czy innych stereotypach dobrze się “sprzedają”, ale jako Rosjanka nie chciałam iść w tym kierunku, bo to mi zwyczajnie się nie podobało. Chciałam pokazywać normalną (wg mnie) Rosję, bez przegięcia w tę czy inną stronę: z szacunkiem do tradycji, ale też z wyczuciem współczesnych trendów. 

Dla Rosyjskiego z duszą szczególnie intensywne były ostatnie 2 lata. Zobaczcie, co zrobiliśmy razem w ciągu tych lat:

1. Dwie Rosyjskie Majówki! Uwierzcie mi, że długo nie wierzyłam, że to w ogóle się uda, że będą chętni, że będzie druga edycja. W 2016 roku Majówka odbyła się w Kowarach w Grajdomku, w tym roku padło na Mazury. Dla mnie, jako organizatora, potwierdzeniem tego, że to ma sens, było to, że na drugą edycję zapisało się aż 5 osób z pierwszej Majówki. Poznałam dzięki tym wyjazdom wspaniałych ludzi, z którymi przyjaźnimy się do dzisiaj – piszemy maile, spotykamy się, chodzimy do teatru i nawet razem podróżujemy. 

2. Trzy Maratony listów. Drodzy – 3 (trzy!)! Tak samo jak z Majówką, obawiałam się, że to się nie uda, ale się udaje. W każdej edycji Maratonu bierze udział 11 osób (więcej po prostu nie jesteśmy w stanie przyjąć). Są osoby, “weterani”, które brały udział we wszystkich trzech edycjach i już czekają na czwartą. Na końcu każdy uczestnik zamiast medalu dostaję ładną gramotę;) Dziękuję też Maszy i Maszy, które pomagały mi w organizacji Maratonu.

3. Od maja tego roku regularnie się spotykamy co miesiąc w Domu Tramwajarza, nawet mamy do tego własną salkę! Niezmiernie mnie cieszy, że na spotkania przychodzi zawsze 7-12 osób. Pojawiają sie nowe twarze, ale są też stali uczestnicy. 

4. W marcu i kwietniu opublikowaliśmy 10 historii o podróżach do Rosji i innych krajów Europy Wschodniej. Część z nich została opublikowana na blogu. Dziękuję wszystkim, którzy się podzielili swoimi przygodami i otworzyli Rosję przed tymi, którzy się zastanawiają – jechać czy nie.

5. W tym roku zaczęłam również tworzyć materiały, które w przyjemny sposób mogą pomagać w nauce języka rosyjskiego. We wrześniu np. opracowałam dla Was 4 fajne reklamy rosyjskie, które pomogą opanować pewne konstrukcję czy zagadnienia gramatyki rosyjskiej. Wszystkie materiały można pobrać bezpłatnie w zakładce “Do pobrania”.

6. “Rosyjski z duszą” ma także regularną rubrykę #живойрусский (ponoć to najbardziej lubiana część całego mojego przedsięwzięcia). W tej rubryce proponuję Wam fajne potoczne słówka, których często się używa na co dzień, a które nie koniecznie są w podręcznikach.

7. Od września pojawiała się też ежемесячная рассылка душевных писем. Jeżeli chcecie otrzymywać listy ode mnie, wystarczy zacząć mnie subskrybować, czyli подписаться на рассылку: formularz po prawej stronie “Душевные письма раз в месяц”.

8. Postanowiłam też, że raz w miesiącu będę “wychodzić w ludzi” i robić LIVE na Facebooku – pogaduchy o wszystkim i o niczym, najważniejsze, że w języku rosyjskim.

9. W tym roku ukończyłam w Instytucie Języka Rosyjskiego im. A. Puszkina w Moskwie kurs “Praktyczna metodyka nauczania języka rosyjskiego jako obcego”. W ramach tego kursu napisałam i obroniłam pracę “Wykorzystanie social media w nauczaniu języka rosyjskiego jako obcego (na przykładzie strony “Rosyjski z duszą” na Facebook)”. Gdyby nie było Was, Waszej aktywności pewnie ta praca nigdy nie zostałaby napisana.

Dużo by jeszcze wymieniać – wspólne wyjścia do kina, konkursy itd. To wszystko doprowadza do jednej ważnej myśli – przestrzenie typu “Rosyjski z duszą” tworzą ludzie. Owszem, osoba, która to ogarnia, też się liczy, ale najlepsze chęci i pomysły nie będą miały powodzenia bez ludzi, którym te pomysły się podobają:) Cieszę się, że możemy z Wami rozmawiać (w komentarzach czy wiadomościach prywatnych). Cieszy mnie (nie ukrywam) poziom tych rozmów, że są mądre, życzliwe, na temat. Prawie nie spotykam się z hejtem i z “ciężkimi trollami”:) Przyznam, że dopadają mnie czasami myśli – czy nie rzucić to wszystko, ale walczę z nimi, bo jednak poziom pozytywnych emocji jest o wiele-wiele większy, dostaję od Was dużo energii, za co dziękuję.

Dziękuję losowi, że poznałam tyle fantastycznych osób, zakochanych w Rosji, z bagażem ciekawych przygód i historii. Cieszę się, że mogę pomagać, motywować, wspierać. Po prostu się cieszę.

Dziękuję też wszystkim, którzy pomagali mi w tworzeniu i organizacji wszystkich wydarzeń!

W czerwcu tego roku jak pisałam plany na rozwój strony, to jednym z punktów było zdobycie 4000 followersów do czerwca 2018 r. Dzisiaj mamy 8 listopada a stronę “Rosyjski z duszą” na FB lubi już 3463 osoby! Coś myślę, że ten plan zrealizuje się szybciej, niż przywidywałam:)

Przez cały listopad można będzie wysyłać życzenia urodzinowe dla mnie, tzn. dla “Rosyjskiego z duszą” na adres: natalia.lyzhnikova@gmail.com
Pod koniec miesiąca zbierzemy wszystkie życzenia i ładnie je opublikujemy:)
Możecie też napisać, czy ten blog Wam jakoś pomógł, zmotywował itd. Jestem ciekawa Waszych historii!